Ogrodzenia różnią się od pozostałych konstrukcji, które wykonujemy, jedną rzeczą: nigdy nie stoją na płaskim. Nawet działki określane jako równe mają zwykle kilkadziesiąt centymetrów różnicy poziomu na całej długości frontu, a przy działkach w terenie pagórkowatym różnica bywa liczona w metrach. Sposób poradzenia sobie z tym spadkiem decyduje o tym, czy gotowe ogrodzenie wygląda na przemyślane, czy na dopasowane na siłę.
Schodkowanie: przęsła zawsze poziome
W tym rozwiązaniu każde przęsło pozostaje idealnie poziome, a cała różnica wysokości przenoszona jest na słupek. Powstaje charakterystyczna linia schodów, która przy większych spadkach wygląda porządnie i czytelnie, ponieważ oko odbiera poziome linie jako element uporządkowany. Rozwiązanie jest też prostsze wykonawczo, bo wszystkie przęsła są prostokątne.
Wadą schodkowania są prześwity powstające pod przęsłami od strony niższej. Przy dużych spadkach potrafią one osiągać kilkanaście centymetrów, co bywa problemem, jeśli na posesji jest pies albo zależy na szczelnym zamknięciu terenu. Rozwiązaniem jest wtedy podmurówka wyrównująca różnicę.
Przęsła skośne: rama podąża za terenem
Tutaj rama przęsła jest wykonana pod kątem odpowiadającym nachyleniu terenu, dzięki czemu dolna krawędź biegnie równolegle do gruntu i nie powstają prześwity. Rozwiązanie sprawdza się bardzo dobrze przy łagodnych, równomiernych spadkach, gdzie linia ogrodzenia wygląda naturalnie i spokojnie.
Przy dużych nachyleniach efekt bywa jednak niekorzystny: skośne linie wypełnienia zaczynają wizualnie kolidować z pionami słupków, a przy wzorach poziomych całość sprawia wrażenie przekrzywionej. Dodatkowo każde przęsło jest wtedy inne, co zwiększa pracochłonność produkcji.
Jak wybrać
W praktyce granicą jest odbiór wizualny, a nie sztywna wartość nachylenia. Przy spadku, który na długości jednego przęsła daje różnicę do kilku centymetrów, przęsło skośne wygląda naturalnie. Gdy różnica na przęśle zaczyna być wyraźnie widoczna, lepiej sprawdza się schodkowanie. Na jednej działce często stosujemy oba warianty: skos na łagodnym boku i schodkowanie tam, gdzie teren opada mocniej.
Dlatego decyzji nie podejmujemy na podstawie opisu przez telefon. Podczas pomiaru przechodzimy całą planowaną linię ogrodzenia, mierzymy różnice poziomów na poszczególnych odcinkach i pokazujemy, jak każdy wariant będzie wyglądał w konkretnym miejscu.
Czego nie pomijać przy planowaniu
- Rozstaw przęseł planuj z góry na całą długość, żeby ostatnie pole nie okazało się wąskim paskiem.
- Stopy fundamentowe wykonuj poniżej granicy przemarzania, czyli około metra. Płytkie stopy wypycha zamarzająca woda.
- Podnieś dolną krawędź przęsła nad poziom terenu i zamknij końce profili, żeby woda nie dostawała się do środka.
- Jeśli planujesz bramę, zamów ją razem z ogrodzeniem. Dopasowanie wzoru po latach jest znacznie trudniejsze.

