Przejdź do treści
Technika7 min czytania

Szkody górnicze a konstrukcje metalowe: dlaczego sztywne mocowanie zawodzi

Na terenach pogórniczych konstrukcje pękają nie z powodu złego spawania, lecz dlatego, że budynek pracuje. Wyjaśniamy, jak projektować, żeby usterka nie wróciła.

Balustrada wewnętrzna z pionowych profili stalowych przy schodach

Jednym z najczęstszych zgłoszeń, jakie odbieramy z Bytomia, Zabrza i części Katowic, jest pęknięta spoina w balustradzie balkonowej, która została naprawiona rok wcześniej. Klient słusznie podejrzewa wtedy, że poprzedni wykonawca źle wykonał spawanie. W rzeczywistości przyczyna zwykle leży gdzie indziej.

Co się właściwie dzieje

Na terenach objętych wpływami eksploatacji górniczej grunt osiada nierównomiernie, a wraz z nim pracuje konstrukcja budynku. Balustrada zamocowana sztywno w kilku punktach oddalonych od siebie staje się wtedy elementem usztywniającym: przejmuje naprężenia, na które nigdy nie była projektowana. Ponieważ stal jest sztywna, naprężenia koncentrują się w miejscach o najmniejszej podatności, czyli w narożach i w punktach zakotwienia.

Efektem są dwa charakterystyczne objawy: pęknięcia spoin w narożach oraz wykruszanie się betonu wokół kotew. Oba wracają po naprawie, jeśli sposób mocowania pozostał bez zmian, ponieważ usunięto skutek, a nie przyczynę.

Rozwiązanie: pozwolić konstrukcji pracować

Zamiast usztywniać, stosujemy mocowania dopuszczające niewielki ruch. W praktyce oznacza to otwory podłużne zamiast okrągłych w punktach mocowania, kotwy chemiczne o większej powierzchni przenoszenia obciążenia oraz, przy dłuższych konstrukcjach, podział na segmenty oddzielone dylatacjami. Dzięki temu ruch podłoża jest kompensowany, a nie przenoszony na spoiny.

Przy konstrukcjach opartych na własnych fundamentach, takich jak ogrodzenia, wiaty czy schody zewnętrzne, dochodzi druga zasada: nie wiązać ich sztywno z budynkiem. Fundament ogrodzenia i fundament domu osiadają w różnym tempie, więc połączenie przenosi różnicę wprost na konstrukcję. Dlatego stosujemy połączenie dylatacyjne albo konstrukcję całkowicie wolnostojącą.

Regulacja zamiast przespawania

Kluczowym elementem, który polecamy na wszystkich terenach osiadających, są kotwy i marki regulowane. Pozwalają skorygować pion słupa albo ustawienie wózków jezdnych bramy przy użyciu klucza, w kilkanaście minut, bez rozkuwania fundamentu. Przy słupach zabetonowanych na stałe ta sama korekta oznacza rozkucie stopy i wykonanie fundamentu praktycznie od nowa.

Różnica w koszcie na etapie montażu jest niewielka. Różnica przy pierwszej regulacji po dwóch czy trzech sezonach bywa kilkukrotna.

Coroczny przegląd, który zajmuje kwadrans

  • Przyłóż poziomicę do kilku słupków ogrodzenia lub wiaty i sprawdź pion. Wczesne odchylenie koryguje się regulacją.
  • Po deszczu sprawdź, czy woda swobodnie spływa z zadaszenia. Kałuża oznacza, że konstrukcja straciła spadek.
  • Obejrzyj naroża balustrady i miejsca zakotwienia pod kątem pęknięć i wykruszonego betonu.
  • Sprawdź, czy brama domyka się tak samo jak rok temu. Opór przy przesuwie to sygnał osiadania fundamentu.

Najlepszym momentem na taki przegląd jest wiosna, po okresie, w którym grunt pracuje najbardziej. Usterka wychwycona wtedy to zwykle kwestia regulacji, a nie prac spawalniczych.

Potrzebujesz konstrukcji opisanej w tym artykule?

Przyjedziemy na bezpłatny pomiar, doradzimy rozwiązanie techniczne i przygotujemy wycenę dopasowaną do Twojej sytuacji.

poniedziałek – sobota, 8:00 – 19:00 · Terminowa realizacja to podstawa

ZadzwońWyceń